środa, 13 czerwca 2012

13 czerwca

Frankowskiej coś się należy. Wydarła się na mnie jeszcze przed szkołą.
- "Czemu ciebie nie było na angielskim w poniedziałek"
-  Byłam u pani musiały
- "Ale powinnaś się zwolnić"
-  Przepraszam ale nie umiałam pani znaleźć
- "Nie obchodzi mnie to, jeśli chcesz się zwolnić to musisz mi o tym powiedzieć"
- Całą przerwę byłam w sklepiku i nie mogę tak po prostu wyjść
- "Nie mogłaś iść do pani Oli na innej lekcji"
- Nie tylko na tej ma wolne
- "Ja rozmawiałam z panią Olą i miałaś być u niej tylko 10 minut, gdzie byłaś całą resztę lekcji"
- Musiałam iść do sklepiku
- "Żeby mi się to więcej nie powtórzyło"

szczerze to mnie wcale nie obchodzi co ona sobie myśli.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz